Historia  Parafii  i  Kościoła

p.w. św. Stanisława Biskupa i Męczennika

w Koźminie Wielkopolskim

Wszystkie cytaty „ ...” pochodzą z książki:  Koźmin Wielki i Nowy, Monografia Historyczna, Ks. Stanisława Łukomskiego. – Poznań 1914 Księgarnia św. Wojciecha.

Historia parafii zaczyna się w roku 1925, wtedy bowiem Biskup Gnieźnieński i Poznański, Edmund Kardynał Dalbor dnia 2 X wydał dekret o utworzeniu z dniem 1 XI 1925 roku nowej parafii p.w. św. Stanisława BM. Zastosowano jednak dla zarządu parafią unię personalną. Parafią do roku 1967 zarządzał proboszcz koźmińskiej Fary.

Historia kościoła św. Stanisława BM sięga swymi początkami wieku XVII. Około 1620 roku altarzystą w kościele parafialnym św. Wawrzyńca był Ks. Paweł Gajewski - „mąż wielce ofiarny”. W 1628 roku odbywała się w Warszawie Kapituła Generalna Bernardynów /oo.Franciszkanów/. Do tej Kapituły Ks. P. Gajewski wniósł prośbę, aby przyjęto przez niego ofiarowany na „przedmieściu Poznańskim” w Koźminie „dom z gruntami”, jako miejsce pod przyszły klasztor. Kapituła przyjęła ten dar i powiadomiła jednocześnie Biskupa Poznańskiego, Macieja Łubieńskiego o zamiarze postawienia klasztoru. Biskup Łubieński po zasięgnięciu opinii duchowieństwa i sprawdzeniu na  miejscu w Koźminie lokalizacji, wobec braku sprzeciwu zatwierdził fundację klasztoru i zezwolił na założenie kamienia węgielnego.

Dnia 23 stycznia 1629 roku „odbywał się w Koźminie wśród licznego zjazdu szlachty Wielkopolskiej pogrzeb pierwszej żony marszałka Stanisława Przyjemskiego” Wśród obecnych byli między innymi: Biskup sufragan Poznański, Jan z Zalesia Baykowski i O. Jerzy Godzisiewicz, prowincjał i kaznodzieja generalny Bernardynów. Następnego dnia po pogrzebie, 24 stycznia dokonano poświęcenia kamienia węgielnego: „Po wstępnych modlitwach dokonał poświęcenia pierwszego kamienia biskup Baykowski i rzucił go wśród żywych objawów radości obecnych do fundamentu”.

Pierwszym Gwardianem został O. Antoni Grębiński. Zaczęto stawiać drewniany kościółek i zaczątek klasztoru. Klasztor pozyskiwał coraz życzliwsze przyjęcie wśród okolicznej szlachty i mieszczan, coraz więcej osób składało swoje dary, zapisywało majątek. Kilka lat po założeniu klasztoru, okazało się, że jest zbyt mały wobec wielkiego zainteresowania działalnością duszpasterską i kaznodziejską oo.Franciszkanów. Ks. Paweł Gajewski podjął kolejne starania o zebranie odpowiednich funduszy dla wzniesienia kościoła i klasztoru murowanego. 20 marca 1648 roku poświęcono nowy kamień węgielny, „poczem zabrano się rączo do budowania tak, iż nowy kościół już w roku następnym mógł być oddany nabożeństwom”. W 1649 roku dobudowano też do kościoła krużganki na kształt podkowy, dla sprawowania procesji pod dachem. Kiedy Władza duchowna w późniejszym okresie zabroniła obnoszenia w „przedsionkach” Najświętszego Sakramentu, umieszczono w krużgankach stacje Drogi Krzyżowej, czyniąc tym samym krużganki jakby częścią kościoła. /1774/

 W roku 1670, ówczesny Gwardian klasztoru w Koźminie, O. Franciszek Lempicki wystąpił z prośbą do Biskupa poznańskiego o konsekrowanie kościoła. W dniu 12 października 1670 roku przybył sufragan Biskupa poznańskiego, Ks. Biskup Maciej Maryan Kurski i dokonał konsekracji kościoła i ołtarza głównego. Następnie 13 października udzielił święceń subdiakonatu jednemu z braci zakonnych, a 14 października konsekrował pięć ołtarzy bocznych.

Na początku XVIII wieku zauważono pewne obsunięcia się budynku kościoła i klasztoru. Przyczyną było, jak odnotowano zbyt szybkie stawianie budynków. Przystąpiono do prac naprawczych. Prace posuwały się wolno ze względu na trudności techniczne przeprowadzanych remontów. Trzeba tu odnotować postać O. Kazimierza z Wolsztyna, który włożył wiele serca w prowadzone prace, tak iż Kapituły zatwierdzające jego urząd Gwardiana przedłużyły mu czas pobytu w klasztorze koźmińskim ze względu „na jego gorliwość i przykładową bogobojność”.

21 kwietnia 1725 roku sprowadzono murarza z Rawicza pana Balcera Feyschnera, który miał też dokończyć prace budowlane w konwencie. Za wykonanie prac Feyschner otrzymał : „400 złotych, gotówką, piwa beczek pięć, żyta ćwiertnie dwie, grochu wierteli dwa, cieląt troje a on sam jeszcze obiad codzienny i wieczerzę”.

8 czerwca podpisano też umowę na sporządzenie nowej ambony :

„Roku Pańskiego 1725 dnia ósmego czerwca stanął kontrakt y nieodmienne postanowienie z Ig. M. Panem Franciszkiem Antonim Braumbacherem, snycerzem sławnym obywatelem Poznańskim, y sławetnym Panem Janem Baniuszkiewiczem, syndykiem konwentu Koźmińskiego, przy obecności JgoMci Pana Michała Jaworskiego, woyta Starego Koźmina, na wystawienie Ambony, do której abrysu iemu oddanego powinien przydać Boga Oyca, Świętego Piotra na drzwiach y dwu aniołków w obłokach y inne osoby, które należą do tego abrysu. Wysokość tey ambony równo z ołtarzem Najśw. Panny, gotowość y wystawienie na św. Franciszek; od którey roboty deklaruje się Panu Snycerzowi Tynfów czterysta, wieprzy dwa, masła garncy dwa, gomółek dwa mendele, na co się rękami własnymi podpisujemy”.

Ambona została wykonana zgodnie z zamówieniem. Nad wejściem na ambonę wymalowano później herb Sapiehów – Lis, otoczony herbami Połota i trzema liliami, pod herbem zwieszają się ordery Białego Orła i św. Andrzeja.

Z tego okresu warto też podkreślić uwagę, że Ojcowie żyli w wielkiej zgodności z duchowieństwem diecezjalnym okazując im wielką pomoc i niejednokrotnie wyręczając ich w wielu pracach duszpasterskich. Wielu kapłanów na znak wdzięczności zapisywało w testamentach na klasztor swoje zbiory ksiąg i posiadane dobra.

Od roku 1738 zaprowadzono kronikę uzdrowień jakie dokonywały się przed ołtarzem Najśw. Maryi Panny, św. Antoniego i św. Franciszka.

W roku 1752 odbyła się w Koźminie Kapituła Generalna Prowincji Wielkopolskiej. Konwent koźmiński liczył wówczas 27 osób w tym 8 Ojców, 3 kleryków i 16 braci. Gwardianem był O. Krescencyusz Czekalski.

W kościele klasztornym od samego początku używano organy ufundowane przez Ks. Pawła Gajewskiego. Po blisko 150 latach odmawiały posłuszeństwa. Gdy w roku 1779 Gwardianem został O. Stefan Gaszyński podjął się postawienia w kościele nowego instrumentu. Zlecił to zadanie O. Kruszewskiemu, który zamówił nowe organy w pracowni Organmistrza Andrzeja Majeronowicza w Krakowie. Budowa nowego instrumentu zajęła ok. 3 i pół roku. Ale powstało wspaniałe dzieło, które do dnia dzisiejszego zachwyca pięknem brzmienia i „dźwięcznym swoim głosem mile pieszcząc ucho”.

W roku 1783 Papież udzielił zezwolenia, by w kościele klasztornym odprawiano 40-godzinne nabożeństwo w „ostatki zapustne”.

Czasy rozbiorów jakie przechodziła nasza Ojczyzna były też trudnym czasem dla klasztoru koźmińskiego.

W 1818 roku konwent został zamknięty przez Prusaków, a 10 lat później, po śmierci ostatniego Gwardiana, O. Porficego Rycharskiego, zniesiony całkowicie. Rozgrabiono majątek zakonny. Jeszcze udało się część majątku zabrać do sąsiednich parafii, część sprzedał przybyły z Poznania kustosz Bernardynów O. Julian Fujarski, ale reszta cała zabrana została przez rząd pruskiego okupanta. Klasztor został sprzedany przez władze wymiarowi sprawiedliwości i odtąd w tych budynkach mieściły się różnego rodzaju zakłady penitencjarne. Dzisiaj jest to Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy.

Społeczność Koźmina wystąpiła jednak o odzyskanie choćby kościoła i po wielu perypetiach 23 września 1841 roku rząd krajowy postanowił oddać kościół poklasztorny parafii koźmińskiej na własność. Ówczesny proboszcz Koźmina Ks. Gagacki zażądał jeszcze pomieszczenia na mieszkanie dla księdza przy kościele.  Faktyczne przekazanie kościoła nastąpiło dopiero 17 lutego 1851 roku. Parafianie Koźmińscy z wielką pieczołowitością zabrali się do naprawienia wszystkich szkód, jakie powstały podczas nieobecności OO.Franciszkanów, szczególnie wyrządzonych przez urzędników dokonujących kasacji jak i wojsk, które urządzały kwatery w budynkach klasztornych i w świątyni. W 1885 roku świątynia została odnowiona wewnątrz i w takim stanie trwała aż do roku 1967. Przez te lata ponownie popadła w zaniedbanie.   

Kościół pobernardyński służył jako kościół sukursalny miejscowego proboszcza, aż do utworzenia osobnej parafii (1925 r.). Do roku 1967 parafią zarządzał proboszcz kościoła farnego w Koźminie Wlkp. Potem wyznaczono granice obu parafii, dzieląc miasto na dwie części. Pierwszym proboszczem nowo powstałej parafii św. Stanisława został ks. prałat Stanisław Goj, który wyremontował zaniedbany budynek i skupił wokół niego życie mieszkańców. Kościół p.w. św. Stanisława to budynek jednonawowy, ze sklepieniem kolebkowym z lunetami, typowo barokowy. Zawiera ołtarz główny, cztery barokowe ołtarze boczne, rokokową ambonę.

Po śmierci w 1997 roku Ks. Prałata Stanisława Goja, drugim proboszczem parafii św. Stanisława BM został Ks. Marek Spychała. Widząc wielki zapał poprzednika w dźwiganiu z zaniedbania kościoła przystąpił do prac renowacyjnych wnętrza. Wielką pomoc okazał w tych przedsięwzięciach Ks. Kanonik mgr konserwatorstwa Marian Lewandowski z Poznania, oraz zespół pracowników Państwowych Służb Konserwatorskich z Kalisza, a szczególnie pani Ewa Andrzejewska. Kościół otrzymał wystrój ujednolicony kolorystycznie, zostały odnowione wszystkie złocenia. Piękno i bogactwo baroku, rokokowej ambony sprawia, że kościół jest bardzo przytulny i nastraja do głębokiej  modlitwy. Prace remontowe zostały wykonane jako wotum na Wielki Jubileusz 2000 Chrześcijaństwa. Całkowity koszt remontu, bardzo wysoki, ponieśli ofiarnie wspaniali Parafianie Koźmińscy pomimo trudnych czasów w jakich przyszło nam żyć.

Trzeba też wspomnieć wielki wkład we wszystkie prace firmy pana Daniela Nowackiego z Osiecznej k/Leszna, który nie tylko pracował za pieniądze. Ale jak sam mówił, każda praca jaką wykonuje jest dla niego momentem poznawania i poszukiwania takich rozwiązań technicznych, które byłyby właściwe epoce, z której pochodzi obiekt podlegający renowacji. Pan Daniel Nowacki i wszyscy jego pracownicy zasługują na słowa uznania i podziękowania. To dzięki nim, kościół dzisiaj jest dla nas powodem do radości i do dumy. I mam nadzieję, że dla wszystkich tych, którzy już z wyżyn zbawienia otaczają modlitwą i wsparciem nas idących tą drogą, przy której ta świątynia staje się miejscem spotkania Boga, a w którą oni przez lata historii wkładali swoją kolejną cegiełkę.

Na terenie parafii, na cmentarzu przy ul. Poznańskiej, znajduje się kościółek p.w. św. Trójcy - konstrukcja drewniana, wzniesiona w 1570 roku, kryta gontami, konsekrowana przez bpa Wojciecha Tolibowskiego w 1657 roku, a gruntownie odnowiony w roku 1830 i 1970. Pierwotny wystrój zabytku zachował się do dnia dzisiejszego.  

  Kościół św. Trójcy przy ul. Poznańskiej w Koźminie Wlkp.

Powrót